Obalenie „vpnizmu”

Użytkownicy oficjalnego forum komunikatora AQQ jak i serwisu Blip bardzo dobrze znają postać o nicku VPN i jego natrętne zachowanie. W dniu wczorajszym ukazała się aktualizacja jego „słynnego” artykułu pt. „Centrum mitów i faktów komunikatora AQQ 2.x„. Mimo to, że już dawno temu zakopałem swój topór wojenny i staram się nie brać udziału w zaczepkach i dyskusjach na tak niskim poziomie, niestety nie mogłem siedzieć bezczynnie i patrzeć jak ktoś obraża mnie publicznie i psuje mój wizerunek.

Pragnę pokazać wszystkim prawdę na przedstawione mi zarzutu dlatego poniżej zamieszczam dokładne przeanalizowanie wyżej wymienionego artykułu wraz z zacytowaniem najważniejszych fragmentów.

W internecie można napisać wszystko. Pozorna anonimowość często skłania do pisania półprawd i kłamstw. Nie omija to także komunikatora AQQ 2.x.

Faktycznie, ktoś kto podaje swoje prawdziwe imię i nazwisko pozostaje anonimowy w sieci. Powyższy cytat powinien być skierowany do samego VPN’a, który to nigdy nie podał swoich prawdziwych danych. Czyżby nasz strażnik moralności się czegoś bał? Niestety wszystkie próby uzyskania od niego danych personalnych czy też też śledztwa na własną rękę zawsze kończyły się fiaskiem (osoby zainteresowane zdobytą wiedzą na temat tego użytkownika zapraszam na priv).

Z tej potrzeby powstał niniejszy artykuł, gdzie z założenia mają być obalane mity, a potwierdzane fakty powtarzane przez niektórych internautów.

Dziwne te założenia. Większa część artykułu jest skierowana personalnie w moją osobę, są to osobiste porachunki i żale.

Czy coś jasnoszarego jest bardziej białe czy niezbyt czarne? Czy coś najbardziej legalnego jest jeszcze legalne czy już nie bardzo? Trudno dyskutować z takim dziwnym sformułowaniem.

Tutaj przyznam rację, sformułowanie „najbardziej legalny sposób” było nietrafne. W każdym bądź razie strona z opisem wtyczki Cukiereczki już dawno temu zmieniła swoją treść zgodnie z uwagami VPN’a – dziękuję.

Punkt III. Zasady korzystania z AQQ. W szczególności Użytkownik nie powinien (…) korzystać z AQQ w sposób, który może doprowadzić do naruszenia prawidłowego działania oferowanych w nim usług oraz modyfikować AQQ we własnym zakresie.

No fajnie, ale czy to znaczy, że wszystkie wtyczki są nielegalne? NIE! Jedyną osobą, która może zezwolić na modyfikację programu jest właściciel praw autorskich, w tym przypadku Daniel Zaborowski (Oconnel) lub podmiot, z którym podpisał umowę (CT Creative Team SA). W AQQ przyjęło się, iż wtyczka opublikowana na oficjalnej stronie AQQ i oficjalnym forum AQQ jest dopuszczona do używania przez użytkowników.

Jedyną osobą, która może, jest w stanie modyfikować program jest jego autor, w tym przypadku Daniel Zaborowski aka „Oconnel”. Modyfikacja programu to zmiana jego kodu w pliku wykonywalnym lub któregoś z plików, który program wykorzystuje (tutaj kłania się słynna DLLka, która wrzucana była do katalogu instalacyjnego komunikatora). Jeżeli modyfikacją programu jest używanie wtyczek oraz kompozycji to każdy z nas łamie licencję. Czemu? Nigdzie w licencji komunikatora AQQ nie ma wzmianki o tym, że jedynie dodatki umieszczone na oficjalnym forum komunikatora oraz oficjalnej stronie są legalne. Co w tej sytuacji z użytkownikami, którzy zainstalowali dodatki napisane tylko na wyłączność AQQ News? Oni też łamią licencję komunikatora? Istna bzdura.

W AQQ przyjęło się, iż wtyczka opublikowana na oficjalnej stronie AQQ i oficjalnym forum AQQ jest dopuszczona do używania przez użytkowników.

Ups, zapomniałem! W końcu to co się przyjęło wśród społeczności jest zawsze zgodne z prawdą i prawem. Normalnie jakbym wysłuchiwał ponownie wojnę Ryszarda Nowaka z Adamem „Nergalem” Darskim o znane wszystkim podarcie biblii czy też awanturę o występ Nergala w programie „The Voice Of Poland”. Jak widać krzykaczów w naszym krajów jest bardzo dużo.

Osoby śledzące ostatnie wydania AQQ na forum musiały widzieć jakie problemy wywołała wtyczka. Dowody? Dużo. Zacznijmy od wypowiedzi programisty AQQ: zobacz oraz wypowiedzi jednego z użytkowników: zobacz. Poza tym wiele zgłoszeń, również w komentarzach do wtyczki na stronie beherit.pl (możecie poczytać dopóki nie zostaną usunięte).

Nie ukrywam, że po jednej z aktualizacji komunikatora AQQ zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Jednakże trzeba mieć na uwagę jedną sprawę: wtyczka nie wywoływała żadnych błędów do czasu, aż autor komunikatora zabrał się za przebudowę okna rozmowy. Należy również pamiętać o tym, iż po tej zamianie przestała również działać prawidłowo wtyczka TabKit o czym świadczy jedna z jej aktualizacji. Jak widać nie udało się ominąć tego problemu tak samo jak i błędów w późniejszych wersjach wtyczki występujących tylko u nielicznych. No ale co może wiedzieć na ten temat osoba, która totalnie nie zna się na programowaniu a tym bardziej pisaniu wtyczek do komunikatora AQQ? Dodatkowo problem z miganiem okna rozmowy/okna głównego występował i występuje nadal w samym komunikatorze! Na koniec jeszcze jedno: nigdy nie usuwałem żadnych komentarzy na mojej stronie. Czasem może okazać się, że po dodaniu komentarza nie pojawi się on na stronie ale to tylko dlatego, że Akismet może uznać go jako spam (komentarz jest akceptowany i usuwany ze spamu jak tylko wejdę na stronę).

Każdy kto kiedykolwiek korzystał z programu reklamowego Google AdSense wie, że Google płaci jedynie za kliknięcia (i to nawet nie wszystkie). Wspomniany wskaźnik CTR to współczynnik kliknięć, a dokładnie liczba kliknięć reklamy podzielona przez liczbę odnotowanych wyświetleń, odsłon lub zapytań. Jest to wskaźnik typowo informacyjny, który mówi zlecającemu reklamy lub emitującemu reklamy, jaka jest ich skuteczność, tzn. ile osób kliknęło w banner na liczbę wyświetleń. Powtarzam: Google płaci tylko za kliknięcia, nie za wyświetlenia!

Ktoś tutaj nie umie analizować problemów. Po pierwsze: osoba, która instaluje wtyczkę ukrywającą reklamy i tak nie klika w reklamy. Po drugie: po ukryciu reklam licznik CTR nadal jest nabijany (Google wciąż jest informowane o tym, że reklamy zostały wyświetlone poprawnie u odbiorcy). Proste.

Użytkownik Robert, który dnia 13.11.2011 o godz. 16:00 zadał to pytanie, rzeczywiście może czuć się nieprzekonany. Odpowiedzi dlaczego cały kod źródłowy nie może zostać upubliczniony, udziela sam Beherit z (mam nadzieję) pełną szczerością

Źródła wtyczki docelowej są dostępne, nie zostały jedynie udostępnione źródła wtyczki instalacyjnej tj. „Cukiereczki V2 (Installation Package)”. Wynika to wyłącznie faktu, że wtyczka instalacyjna nadaje wtyczce docelowej unikatową nazwę co stanowi zabezpieczenie przed jej usunięciem/zablokowaniem. Wcześniejszy brak aktualizacji źródeł najnowszej wersji wtyczki był spowodowany brakiem zmian w kodzie wtyczki docelowej miedzy wersją V1 a wersją V2. Przyznaję się tylko do jednego – do lenistwa i braku czasu bo nadal nie wrzuciłem najnowszych źródeł wtyczki (jak znajdę chwilę i będę miał dostęp do źródeł to je udostępnię).

Skoro wtyczka jest „najbardziej legalna” to po co się bać jej zablokowania?

Niczego się nie boję, po prostu nie mam czasu na zabawę z ciągłą zmianą nazwy wtyczki, gdyby Oconnelowi nagle się nudziło Poza tym generowanie unikatowej nazwy wtyczki jest bardzo proste. Autor komunikatora AQQ poradziłby sobie w 5 minut aby złamać te „zabezpieczenia”.

Reszty artykułu nie skomentuję, gdyż nie dotyczy mojej wtyczki i są to tylko żenujące odpowiedzi na jakieś anonimowe komentarze umieszczone na jednym z polskich serwisów. Podsumowując: wszystkie opisane w artykule VPN’a rzeczy są wyssane z palca i nie poparte żadną techniczną wiedzą. Artykuł miał być antyreklamą mojej wtyczki a przyczynił się tylko do wzrostu jej popularności tak samo jak akcja legalności przeprowadzona ponad dwa lata temu przez VPN’a na oficjalnym forum komunikatora AQQ.

[Aktualizacja | 27 grudnia 2011, 13:14]

Tuż po publikacji tego artykułu, VPN zmienił treść swojego „Centrum mitów i faktów” co jedynie utrwala nas wszystkich w przekonaniu, że szuka on jedynie zaczepki i chce zmanipulować innych, stworzyć negatywny wizerunek mojej osoby. Nie odniosę się do tych nowo dodanych rzeczy, gdyż są one jedynie sprytnym wycinkiem fragmentów z mojego artykułu, zmieniającym sens całej wypowiedzi. Nie mam zamiaru uczestniczyć w dyskusji na tak niskim poziomie. Swoją drogą VPN traktuje swoją stronę jak czat pomiędzy mną jakby nie mógł zrobić tego na priv.

5 komentarzy do wpisu „Obalenie „vpnizmu”

  1. Ukazuje to jedynie słabość VPNa do Twojej (Beherita) osoby oraz ewidentny brak inteligencji tudzież umiejętności czytania ze zrozumieniem.

  2. dziwi mnie jedynie, że dalej piszesz wtyczki do takiego komunikatora naprawiać dziesiątki błędów, męczyć się z nagłymi zmianami, nieaktualnym sdk i założeniami autora. potem jeszcze zostaje odpisywanie na chroniczne napady młodzieńczej butności forumowego krzykacza

  3. @usagiaddict Jakie dziesiątki i błędów i nagłe zmiany? Nic takiego nie ma. Co do SDK to jest ono aktualne i aktualizowane wraz z wypuszczeniem każdej nowej wersji AQQ zawierającej jakieś rozszerzenie SDK. Dawno Cię nie było i masz nieaktualne informacje Jedyne co mnie irytuje to VPN, poza tym jest ok

Dodaj komentarz